Newsletter
 

Rezerwacja

 
Zarezerwuj swój pobyt
Rezerwuj on-line
Pobyt we Dwoje w SPA
Zapraszamy do spędzenia kilku chwil z najbliższą osobą w atmosferze harmonii i luksusu w Manor House...
Relaks i Energia w SPA
Wybierz jeden z pobytów SPA w Manor House i napełnij się pozytywną energią...
Szkoła Hippiki i SPA
W Stajni Manor House początkujący i zaawansowani jeźdźcy znajdą ofertę dla siebie...
Zobacz wszystkie oferty
 

Miejsca Mocy - opracował Leszek Matela

 

 

Miejsca Mocy - opracował Leszek Matela

Od zarania dziejów istniały na Ziemi miejsca specjalne pod względem energetycznym. Dziś nazywamy je miejscami mocy. Funkcjonujący w każdej grupie etnicznej bądź religijnej kapłani, druidzi, znachorzy, szamani, wizjonerzy, mistycy czy też zwykli ludzie o rozwiniętej intuicji i wrażliwości potrafili je odnaleźć i wykorzystywać ich uzdrawiające oddziaływanie.

Istnieją zarówno bardzo znane miejsca mocy – przyciągające rzesze ludzi, jak również całkiem niepozorne, w ogrodzie, na leśnej polanie, nad górskim strumykiem, czy na pagórku za miastem. Tam też człowiek może odczuć głęboką jedność z siłami Kosmosu. Warto nauczyć się rozpoznawać takie obszary i korzystać z ich dobroczynnych energii.

Wpływ miejsc mocy na człowieka można porównać z homeopatią. Im subtelniejsze jest oddziaływanie, tym silniejszy jest jego skutek. W punkcie koncentracji energii kosmicznej przekazywana jest informacja duchowa, będąca rodzajem wzorca myślowego. W homeopatii zaś preparaty przekazują informację o zdrowiu, czyli są wzorcem zdrowia. Wpływ miejsc mocy jest trudny do uchwycenia za pomocą słów i pojęć. Można jednak odczuć ich oddziaływanie. Trzeba się tylko na nie otworzyć. W takich miejscach gromadzi się zawsze pozytywna energia, a przestrzeń wokół nich posiada działanie ochronne przed wszelkimi negatywnymi oddziaływaniami, w tym nawet przed myślami sprzyjającymi powstawaniu chorób.

W punktach, w których koncentruje się energii kosmiczna człowiek łatwo zagłębia się w medytację i osiąga wyższe stany świadomości. Tam, gdzie skupia się pozytywna energia przyrody, zachodzą też zjawiska paranormalne i zdarzenia określane często mianem cudów. Warto zauważyć, że nie podważają one naturalnego porządku rzeczy, ale go po prostu urzeczywistniają. I tak na przykład cudowne uzdrowienia są  - mówiąc skrótowo - przywróceniem w człowieku stanu pierwotnej harmonii związanej ze zdrowiem.

Świat wokół nas pełen jest energii, które można wykorzystać dla dobra człowieka. Dawniej nie tylko otaczano je czcią, ale też używano w celach praktycznych. Współczesnego człowieka ponownie zaczyna fascynować dawno zapomniana wiedza, stąd też jego zainteresowanie geomancją oraz miejscami mocy.
Przed  wiekami   człowiek,   choć   pozbawiony  urządzeń technicznych,  potrafił  w  odpowiedni sposób posługiwać się subtelnymi   energiami   natury.   Otaczał  kultem  miejsca mocy, gdzie koncentrowały się stymulujące energie przyrody, a wznoszone budowle dopasowywał do ich przebiegu. Potrafił też poprzez  stosowanie   odpowiednich   kształtów   i  symboli polepszać    panujący   układ   promieniowań. Przy zastosowaniu form architektonicznych takich jak np. piramida, rotunda czy kopuła był w stanie skupiać w jednym miejscu i wzmacniać energie kosmiczne.  Ową wiedzę zawdzięczał niezwykłej intuicji  i  wnikliwej  obserwacji świata  przyrody albo też wtajemniczeniu duchowemu, którego dostąpił. Dziś ponownie zaczynamy zwracać się ku  naturze.  Dziedzinę wiedzy dotyczącą badania i wykorzystania występujących wokół nas pozytywnych energii przyrody nazywamy geomancją. Zgłębiając wiedzę naszych przodków, mamy przed sobą bardzo wiele do odkrycia.

Miejsca mocy o szczególnie dużej sile oddziaływania nazywane są czakramami Ziemi. Błędne jest wysnuwanie prostej analogii między czakramami u człowieka i czakramami naszej planety. Po prostu na Ziemi istnieje więcej niż siedem czakramów. Należy je traktować jak węzły w sieci energetycznej i transformatory subtelnych energii. Jest to zresztą zgodne z hipotezą uczonych rosyjskich, Gonczarowa, Makarowa i Morozowa, według której struktura kuli ziemskiej ma przypominać strukturę kryształu. Na powierzchni naszego globu, podobnie jak na krysztale, istnieje rodzaj sieci posiadającej aktywne węzły. Zastanawiającym jest fakt, że właśnie owe węzły pokrywają się z silnymi miejscami mocy na Ziemi. W nich wznoszono istotne dla rozwoju ludzkości obiekty i centra cywilizacyjne.

W poznaniu oddziaływań miejsc mocy pomocne jest wykorzystanie metod radiestezyjnych. Radiestezja zaś jest stosunkowo łatwą do opanowania uniwersalną techniką pomiarową. Sztukę posługiwania się wahadłem czy różdżką może opanować prawie każdy i na własny użytek zbadać mieszkanie czy znaleźć miejsce mocy w okolicach. Dzięki jej technikom różne rodzaje subtelnych oddziaływań Ziemi i Kosmosu wokół nas nie są czymś abstrakcyjnym i nienamacalnym. To naturalne rodzaje emisji występujące w przyrodzie, które zresztą zaczyna się już mierzyć metodami naukowymi. Nie należy więc dawać posłuchu pogłoskom, że radiestezja to jakieś rzekomo okultystyczne zjawisko. Taka opinia pojawia się wśród fundamentalistów religijnych, którzy na siłę szukają wrogów wokół siebie, zapominając, że połowa wybitnych radiestetów to księża i zakonnicy.Warto tu wymienić choćby takich polskich księży jak Karol Hübner, Czesław Klimuszko, Jan Podbielski, Jan F. Twardzicki,  czy z zagranicznych duchownych na przykład  słynnego zakonnika Alexisa Mermeta, który stworzył podwaliny teleradiestezji, czyli pracy z wahadłem na odległość z wykorzystaniem próbek substancji i map.  Trzeba wiedzieć, że sam termin radiestezja oznaczający wrażliwość na promieniowania, wymyślił i wprowadził do literatury w latach 30-tych XX w. francuski ksiądz Alexis Bouly. Wartopamiętać, że wybitnym specjalistą od geomancji jest austriacki teolog i ksiądz  dr Franz Jantsch, a z kolei inny ksiądz profesor, redemptorysta Andreas Resch z Innsbrucka prowadzi badania naukowe i seminaria na temat radiestezji i tzw. zjawisk niewyjaśnionych

Dziś miejsca mocy i geomancja stają się przedmiotem wykładowym na wielu uczelniach. Powstają poważne prace naukowe na ich temat.  W 1982 roku Jörg Purner obronił na uniwersytecie w  Innsbrucku  rozprawę doktorską pt.: "Radiestezyjne badania kościołów i miejsc kultu". Po wnikliwym przebadaniu ponad 90 starych  kościołów  i  ok.  30  miejsc  kultu różnych wyznań stwierdził  on, że "zarówno prehistoryczne jak i historyczne miejsca   kultu   znajdują   się   zawsze   na   strefie  o specyficznym, energetycznym promieniowaniu Ziemi, względnie na skrzyżowaniu tych stref, bądź są usytuowane wzdłuż nich." Terenem   badań   dr. Jörga  Purnera  były  :  Włochy,  Francja, Irlandia,  Austria i Niemcy. Okazało się, że ołtarze, a również często  i  ambony  znajdują się w najsilniej promieniujących pozytywną  energią  rejonach.  Wszystko  wskazuje  na to, że dające  się zmierzyć metodami radiestezyjnymi promieniowanie było    świadomie    wykorzystywane    przez   ich   dawnych użytkowników.   Dawni   budowniczowie  tak  lokalizowali  obiekty sakralne,  aby  strefy pozytywnego oddziaływania wprowadzały kapłanów  oraz  wiernych  w  odpowiedni  nastrój sprzyjający modlitwie  i  pracy duchowej. Wiele miejsc mocy zlokalizował dr. Purner na terenie Irlandii i okolicznych wysepkach. Tutejsi mnisi chrześcijańscy  wykorzystując doświadczenia Druidów i Celtów  budowali  swoje  klasztory  w  miejscach o niezwykle korzystnym      oddziaływaniu.   Najczęściej     wszystkie najważniejsze    budowle   sakralne   irlandzcy   misjonarze lokalizowali  w miejscach dawnych kultów przedchrześcijańskich. Dzięki temu   kontynuowali   w   pewien   sposób   dawną   tradycję geomantyczną wzbogacając  ją  o  doświadczenia  budownictwa chrześcijańskiego.

Duże znaczenie posiadają również badania naukowe dotyczące miejsc mocy i ich wpływu na człowieka. Pionierskie przedsięwzięcia w tym zakresie podjęła  dr Noemi Kempe, austriacka badaczka z Grazu. Przedmiotem jej badań są zarówno dające się zmierzyć cechy fizyczne miejsc mocy jak i ich wpływ na ludzi. Kompleksowe pomiary zostały przeprowadzone pod jej kierownictwem m.in. w zabytkowej kaplicy św. Jana w Pürgg w Austrii. Naukowe badania wykazały jednoznacznie,  że wpływ miejsc mocy na człowieka istnieje.

Ważną umiejętnością jest także wyszukanie własnego miejsca mocy do odpoczynku i regeneracji sił fizycznych i duchowych. Możemy tego dokonać opierając się na własnej intuicji, na obserwacji otoczenia oraz rejestracji własnych reakcji na badane miejsce na poziomie emocjonalnym, fizycznym, jak i duchowych. W takim obszarze odczujemy po prostu intuicyjnie przypływ energii. Inną możliwością jest dokonanie pomiarów radiestezyjnych z wykorzystaniem prostych metod z zastosowaniem wahadła. Badania te każdy jest w stanie opanować samodzielnie. To da nam pewność, że mamy do czynienia z prawdziwym miejscem mocy. Będziemy też mogli dzięki radiestezji kontrolować  i dawkować wykorzystanie energii takiego miejsca.          
Radiestezja jest jak wiadomo uniwersalną techniką pomiarową. Może być również niezwykle pomocna w zrozumieniu dawnych zasad geomancji. Na podstawie kilkunastu lat badań stwierdziłem, że w miejscach szczególnej koncentracji pozytywnej  energii,  zwanych  w  geomancji  miejscami mocy, występują  specyficzne  zjawiska, dające się wykryć metodami radiestezyjnymi. Najważniejszym z nich jest silne pozytywne promieniowanie.

W  miejscach  mocy  spotykamy silne emisje stymulujące organizm człowieka. Metodami radiestezyjnymi można zmierzyć siłę tego promieniowania. Skala pomiarowa opiera się ona na ustaleniach francuskiego radiestety Antoine Bovisa, iż ogólne promieniowanie organizmu człowieka wynosi 6500 jednostek. Jest to swego rodzaju miara wzorcowa. Odnosi się ona nie tylko do ciała człowieka, ale też do poziomu energetycznego środowiska. Energie powyżej 6500 jednostek Bovisa wywierają korzystny i stymulujący wpływ na osobę, natomiast promieniowania poniżej tej granicy oddziałują niekorzystnie. Im bardziej skala obniża się poniżej 6500 jednostek i zbliża się do zera, tym wzrasta szkodliwość promieniowania. I tak na przykład skrzyżowanie cieków wodnych posiada wartość poniżej 1000 jednostek, pojedyncza żyła wodna 1500-750  jednostek, skrzyżowanie    siatki  szwajcarskiej  1700-2000  jednostek,  pojedyncze   pasmo  siatki  szwajcarskiej  w  zależności  od stopnia: 4000-2000 jednostek. Maksymalne natężenie promieniowania odbierane  przez  ciało  fizyczne  wynosi w tej skali 10.000 jednostek.

Inżynier Simoneton udoskonalił skalę Bovisa, przyporządkowując  stosowanym  przez  niego jednostkom długość fali  w  angstremach (1 A = 10-10m). Z  kolei  radiestetka  szwajcarska  Blanche Merz rozwinęła skalę Bovisa-Simonetona . Dodała  do  niej,  ograniczonej  dotychczas  do zakresu fizycznego,   jeszcze   dwa   dodatkowe   zakresy  pomiarowe odpowiadające   sferze  eterycznej  i  astralnej  człowieka. Rozpowszechniona  przez  panią  Merz  skala  miała więc trzy zakresy  pomiarowe:  fizyczny,  eteryczny i astralny. Przy wartości  18.000  jednostek  wyznaczono granicę tej skali. Jako radiesteta specjalizujący się w badaniach typu geomantycznego, zacząłem posługiwać się ową skalą, gdyż stosowane do tej pory w Polsce skale, warszawska i poznańska, koncentrujące  się  na promieniowaniu negatywnym, nie bardzo nadawały się do pomiaru pozytywnych energii, jakie występują w  miejscach  mocy, a tym bardziej subtelnych wibracji form i symboli czy oddziaływań kształtów i napisów.

Według wiedzy ezoterycznej człowiek składa się z 7 powłok energetycznych,    zwanych    też   sferami   bądź   ciałami. Poszczególne    zakresy   promieniowania   oddziałują   na określone  sfery  energetyczne.  Istnienie  sfery eterycznej próbuje    się    wykazać    za   pomocą   tzw.   fotografii kirlianowskiej,  czyli  fotografii  obiektów biologicznych w polu wysokiej częstotliwości. Być może wraz z rozwojem nauki w  przyszłości zaistnieje również możliwość rejestracji przy pomocy  aparatury pomiarowej pozostałych sfer. Granica sfery eterycznej  wynosi  wg  B. Merz  13.500,  a  z  kolei  strefy astralnej:  18.000.  W  przypadku  miejsc  mocy  odbierane wartości przekraczają tę granicę. Doświadczyłem tego badając najsilniejsze tego typu miejsce w  Polsce,  a mianowicie Wawel. Umocniło  mnie  to  w  przekonaniu,  że istnieje konieczność dalszego  rozszerzenia skali proponowanej przez panią Merz. Po konsultacjach   z   czołowymi   radiestetami   i  geomantami światowej   sławy,   takimi   jak  m.in.  B.Merz,  B.Fricke, M.Mettler, H.J.Starczewski i N.Pennick, opracowałem ją i po raz pierwszy opublikowałem w czołowym angielskim  piśmie geomantycznym  Practical Geomancy. W 1986 r., po ukazaniu się mego artykułu na ten temat w znanym szwajcarskim kwartalniku radiestezyjnym RGS (nr 3/86), na opracowaną przeze mnie skalę przyjęła się nazwa  BSM  (nie  mająca  nic  wspólnego  z propagowaną   w   naszym  kraju  metodą  samoleczenia,  lecz utworzona  od  pierwszych  liter  nazwisk  jej  twórców : Bovis-Simoneton-Matela).
Tworząc skalę BSM przyjąłem następujące przyporządkowanie:

0 - 9.999 jednostek - sfera fizyczna człowieka
10.000 - 13.499 jednostek -  sfera eteryczna
13.500 - 17.999 jednostek - sfera astralna
18.000 - 27.999 jednostek - sfera mentalna
28.000 - 33.999 jednostek - sfera przyczynowa (kauzalna)
34.000 - 49.999 jednostek - sfera duchowa
powyżej 50.000 - sfera czystej istoty duchowej

Skala BSM pozwala zaszeregować moc promieniowania w miejscach mocy i przyporządkować je poszczególnym sferom człowieka. O miejscu mocy możemy mówić, gdy promieniowanie obejmuje więcej niż 3 sfery, a więc przekracza poziom 18.000 jednostek Bovisa. Z kolei  najsilniejszymi punktami koncentracji energii kosmicznej zwanymi umownie czakramami Ziemi nazywamy obszary, kiedy ich oddziaływanie obejmuje wszystkie sfery człowieka, co w skali BSM wyraża się przekroczeniem granicy 50.000 jednostek Bovisa.